W drodze do Tykocina, kilka kilometrów przed Jeżewem zboczyłyśmy z trasy głównej na północ. Jadąc boczną drogą natrafiłyśmy na bardzo interesującą kapliczkę. Nie znam się na budownictwie sakralnym, ale kojarzy mi się ona z barokiem. Oczywiście nie wiem, w jakiej miejscowości stoi i nie mogę znaleźć żadnej informacji w internecie. Może ktoś wie coś na jej temat?
środa, 28 sierpnia 2013
Tykocin - wycieczka z Mamą
To było 12 sierpnia. Pojechałyśmy z Mamą do jednego z moich ulubionych miast. Tykocin to miasto z duszą i bardzo bogatą przeszłością. Gdy byłam tam kilka lat temu, było tak ciche, że przechodząc przez nie, nie było widać żywej duszy. Za to te martwe towarzyszyły na każdym kroku. Teraz jest nieco głośniej, więcej samochodów, turystów, stoi nowy zamek, ale i tak to miejsce ma swój niepowtarzalny urok.
wtorek, 20 sierpnia 2013
piątek, 30 listopada 2012
Rysunek
W tym roku wróciłam do rysowania. Zaczęłam też uczyć się rysować kredkami. Oto kilka najnowszych prac:
Leonardo da Vinci "La Scapigliata" - haft krzyżykowy
Z przerwami, ale udało mi się dokończyć haft, którego początek prezentowałam kilka miesięcy temu. Oto dalsze etapy pracy:
21.04.2012
14.08.2012
17.08.2012
20.08.2012
30.08.2012
22.11.2012
29.11.2012
21.04.2012
14.08.2012
17.08.2012
20.08.2012
30.08.2012
22.11.2012
29.11.2012
poniedziałek, 7 maja 2012
czwartek, 19 kwietnia 2012
piątek, 13 kwietnia 2012
piątek, 6 kwietnia 2012
Kolejne pluszaki
W ciągu ostatnich dwóch dni powstały nowe pluszaki. Wzór owieczki jest rosyjski, a ptaszek i miś to Tilda.
Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze dotyczące Zdziśka. :) Być może niedługo uda mi się uszyć mu kolegę.
Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze dotyczące Zdziśka. :) Być może niedługo uda mi się uszyć mu kolegę.
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Mój pierwszy pluszowy miś.
Oto Zdzisiek.
Uszyłam go, bo chciałam sprawdzić, jak mi będzie szło i co z tego wyjdzie. Myślę, że jest nieźle, jak na pierwszy raz.
Uszyłam go, bo chciałam sprawdzić, jak mi będzie szło i co z tego wyjdzie. Myślę, że jest nieźle, jak na pierwszy raz.
niedziela, 18 marca 2012
"Magiczny" naszyjnik
Wreszcie skończyłam naszyjnik. A magiczny dlatego, że Ankh to symbol życia, bursztyn m.in. pozbawia lęku i działa pozytywnie na tarczycę (z którą mam problem), a czerwony sznurek, na który to wszystko nawlekłam wzmacnia działanie tych amuletów. :)
Szalik, skarabeusze i sam ankh pochodzą z Egiptu, a dostałam je w prezencie na urodziny. :)
Szalik, skarabeusze i sam ankh pochodzą z Egiptu, a dostałam je w prezencie na urodziny. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































