Mam swojego własnego Skipperka!!! Osobistego! Zrobionego na szydełku przez Mamę. A przeze mnie pozszywanego do kupy. :)
Niedawno na jednym z obserwowanych przez mnie blogów pojawił się kompletny opis wykonania na szydełku pierwszego z pingwinów: Skippera. Niedługo potem pojawił się Szeregowy. Kolejny ma być Kowalski, a na końcu Rico. Autorce bloga przesyłam serdeczne podziękowania za przygotowanie opisu - musiała się bardzo napracować przy wymyślaniu schematu.
Udało mi się namówić Mamę na zrobienie mojego ulubionego Skippera. Pomogłam jej przetłumaczyć opis i po skończeniu szydełkowej roboty, jeszcze dzisiaj kończyłyśmy dowódcę ptasich komandosów.
A oto efekty:
Nasz Skipperek jest po prostu piękny! :)
niedziela, 10 lipca 2011
wtorek, 5 lipca 2011
Rang de Basanti - Kolor Szafranu
Rang de Basanti
„Zawsze wierzyłem, że istnieją dwa rodzaje ludzi - Ci, którzy idą na śmierć z krzykiem i Ci, którzy idą w ciszy. Potem poznałem trzeci rodzaj.”
poniedziałek, 4 lipca 2011
Żółwik
Natknęłam się na to zdjęcie przypadkiem i nie mogłam się powstrzymać. Ten żółwik jest po prostu cudowny! :)
niedziela, 3 lipca 2011
Pingwiny z Madagaskaru - pierwsza próba haftu krzyżykowego
Właśnie skończyłam wyszywać haftem krzyżykowym zarys postaci Skippera, Szeregowego, Rico i Kowalskiego.
To moje pierwsze doświadczenie z tego rodzaju haftem. Sama przygotowałam schemat na podstawie kadru z pierwszego odcinka "Pingwinów z Madagaskaru":
A tak wygląda gotowy motyw:
To moje pierwsze doświadczenie z tego rodzaju haftem. Sama przygotowałam schemat na podstawie kadru z pierwszego odcinka "Pingwinów z Madagaskaru":
A tak wygląda gotowy motyw:
Nasze pierwsze amigurumi
Dzisiaj moje mieszkanko wzbogaciło się o nową domowniczkę. Pandziocha bardzo szybko się zadomowiła - zaczęła skakać po drzewach (dla niej moje ponad półtorametrowe beniaminki to drzewa), droczyć się z Kłólikiem - i w ogóle, chyba będzie nam się dobrze mieszkało.
Ale od początku: od dawna chorowałam na szydełkowe maskotki, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że to, co mi się najbardziej podoba, ma swoją nazwę i pochodzi z Japonii.
Wiosną dostałam od Mamy królika zrobionego na drutach według wzoru podanego na blogu Robótkowe szaleństwa. To ten w poście z 17 lutego 2010 pt.: Jak zrobić królika z kwadratu. Królik wyszedł świetnie, jednak nie był zrobiony na szydełku.
Niedawno zaczęłam przeglądać internet - znalazłam mnóstwo stron dotyczących amigurumi - i namówiłam Mamę, żeby spróbowała mi coś takiego zrobić. Na początek zaczęłyśmy od kulki. Pierwsze próby zakończyły się całkiem przyzwoicie - Mama zrobiła na szydełku kształt, ja naszyłam oczka, nosek, buźkę i tak powstało nasze pierwsze wspólne amigurumi:
Słoneczko i księżycek - teraz noszę je przy telefonie jako zawieszkę.
Jak wyszło jedno to potem przyszła kolej na coś trudniejszego.
Pokazałam Mamie wzór na pandę ze strony blog.craftzine.com. I znów Mama zrobiła poszczególne części na szydełku, a ja zszyłam je w całość - naszyłam oczy i nosek. Powstała puszysta Pandziocha, która przyjechała ze mną i od razu zaczęła rozrabiać.
Udało mi się sfotografować zwierzątka podczas zabawy:
Ale od początku: od dawna chorowałam na szydełkowe maskotki, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że to, co mi się najbardziej podoba, ma swoją nazwę i pochodzi z Japonii.
Wiosną dostałam od Mamy królika zrobionego na drutach według wzoru podanego na blogu Robótkowe szaleństwa. To ten w poście z 17 lutego 2010 pt.: Jak zrobić królika z kwadratu. Królik wyszedł świetnie, jednak nie był zrobiony na szydełku.
Niedawno zaczęłam przeglądać internet - znalazłam mnóstwo stron dotyczących amigurumi - i namówiłam Mamę, żeby spróbowała mi coś takiego zrobić. Na początek zaczęłyśmy od kulki. Pierwsze próby zakończyły się całkiem przyzwoicie - Mama zrobiła na szydełku kształt, ja naszyłam oczka, nosek, buźkę i tak powstało nasze pierwsze wspólne amigurumi:
Słoneczko i księżycek - teraz noszę je przy telefonie jako zawieszkę.
Jak wyszło jedno to potem przyszła kolej na coś trudniejszego.
Pokazałam Mamie wzór na pandę ze strony blog.craftzine.com. I znów Mama zrobiła poszczególne części na szydełku, a ja zszyłam je w całość - naszyłam oczy i nosek. Powstała puszysta Pandziocha, która przyjechała ze mną i od razu zaczęła rozrabiać.
Udało mi się sfotografować zwierzątka podczas zabawy:
wtorek, 28 czerwca 2011
Fanaa - Unicestwienie
Zafascynował mnie ten film.
Przeczytać o nim można tutaj.
"Niech me tchnienie w twym sercu znajdzie schronienie. Niech mą duszę twa miłość pochłonie."
niedziela, 26 czerwca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)












